<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Graveer's Jogger</title><link>http://blog.graveer.pl/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Wed, 10 Mar 2010 22:45:31 +0100</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>Sesyja</title><link>http://blog.graveer.pl/2010/01/20/sesyja/</link><description>Nadchodzi taki czas w spokojnym i niczym niewzburzonym życiu studenta, kiedy aktywują się nieznane dotąd obszary mózgu, kiedy doba jest ciągle za krótka i kiedy zarwana noc wydaje się znakomitą oszczędnością czasu.
Tak, sesja. A właściwie, jakieś 2-3 tygodnie przed nią samą. Prowadzący nagle przypominają sobie, że nie mają z czego wystawić oceny i robią dwa kolokwia na raz, na korytarzach widzi się trzy razy więcej studentów niż zazwyczaj, niektórych po raz pierwszy. Ostatecznie jednak, najważniejszą są te cholerne dwa pierwsze tygodnie lutego. Mizerne zbieranie punktów i ciągła myśl &quot;byle do domu, byle do domu&quot;.
Ale co tam, noc jeszcze młoda. Póki słońce nie zacznie razić w oczy, można udawać pilnego studenta.</description><pubDate>Wed, 20 Jan 2010 22:51:51 +0100</pubDate><guid>http://blog.graveer.pl/2010/01/20/sesyja/</guid><category>Motyla noga</category><category>Ogólne</category><category>Studia</category><category>sesja</category></item><item><title>Porządek po/między/wakacyjny</title><link>http://blog.graveer.pl/2008/09/03/porzadek-po-miedzy-wakacyjny/</link><description>Zdecydowanie trzeba tu zrobić porządek, remont, inwentaryzacje. Ogarnąć ten burdel krótko mówiąc
Nie wspominam już nawet o sensownych wpisach pojawiających się regularnie. Ale najpierw wygląd i organizacja.
Najpierw szablon. Nie jest zły, tylko kolory pro-kapusto-sałatowe mi się nie widzą. Będzie szaro, może granatowo. Będzie. Wkrótce...
Następnie strona o mnie, na której popełnię jakiś portret psychologiczno-społeczny mojej osoby. Taki sieciowy ekshibicjonizm, a co!
Przydałoby się też minibloga umieścić w jakimś widocznym miejscu, boczny panel może. Chyba jednak wrócę do starego szablonu ;)
No i najważniejsze. Ogarnąć się, zacząć pisać. Pomysłów cały łeb pełen, tylko trzeba odkorkować ;)</description><pubDate>Wed, 03 Sep 2008 18:56:35 +0200</pubDate><guid>http://blog.graveer.pl/2008/09/03/porzadek-po-miedzy-wakacyjny/</guid><category>Motyla noga</category><category>Ogólne</category><category>marudzenie</category><category>blog</category></item><item><title>Spadnie na nas satelita</title><link>http://blog.graveer.pl/2008/02/15/spadnie-na-nas-satelita/</link><description>No i się doigraliśmy ;P
Wirualna Polska</description><pubDate>Fri, 15 Feb 2008 16:58:38 +0100</pubDate><guid>http://blog.graveer.pl/2008/02/15/spadnie-na-nas-satelita/</guid><category>Motyla noga</category><category>Ogólne</category><category>satelita</category><category>bum</category></item><item><title>Rok dwatysiącesiódmy...</title><link>http://blog.graveer.pl/2007/12/31/rok-dwatysiacesiodmy/</link><description>...upłynął w moim życiu pod znakiem wielkiego marazmu, stagnacji i zastoju.

Nie wydarzyło się właściwie nic wartego jakiejś większej uwagi. W dalszym ciągu nie nauczyłem się żadnego języka programowania. O XHTML'u i CSS'ie mam tylko blade pojęcie, potrzebne do wstawienia sobie linku w szablonie joggera. Co roku wymyślam sobie jakieś, niby z pozoru nietrudne, postanowienia, z góry wiedząc, że nic z tego nie będzie.
W pierwszej połowie roku dokonałem czegoś, z czym nosiłem się od prawie dwóch lat; mam na myśli kompletną migrację na Linuksa (jak to ładnie brzmi). Założyłem sobie też joggera, i nawet pomimo tego, że nie bardzo umiem o czymkolwiek pisać, jestem zadowolony.
Klasę drugą, Liceum Ogólnokształcącego, ukończyłem z wynikami takimi jak zawsze, czyli jakby nie patrzeć, kicha. We wrześniu pojawiło się hasło matura. Bardziej mi się jednak spodobały terminy 'święta', 'sylwester' i 'studniówka'.
Pewnym zwrotem było kupno laptopa, teraz jeszcze bardziej mogę się lenić, i na dodatek nie tylko w swoim pokoju
Perspektywa przyszłości, w postaci studiów, czy pracy, jest odległa jak księżyce Jowisza i mglista jak Szkocja
Niby na dnie kieliszka nie ma rozwiązań ale północ się zbliża i trzeba podjąć zdecydowane kroki butelkotwórcze.
Szczęśliwego nowego roku, tak czy siak ;)</description><pubDate>Mon, 31 Dec 2007 16:12:22 +0100</pubDate><guid>http://blog.graveer.pl/2007/12/31/rok-dwatysiacesiodmy/</guid><category>Motyla noga</category><category>Ogólne</category><category>marudzenie</category><category>nowy rok</category><category>2007</category></item><item><title>Coraz bliżej święta... (?)</title><link>http://blog.graveer.pl/2007/11/07/coraz-blizej-swieta/</link><description>Ledwo się Listopad zaczął a w TV już puszczają reklamę Coli z serii &quot;Coraz bliżej  święta(..)&quot;. Zawsze się zastanawiałem co do cholery ma wspólnego Coca-Cola ze świętami Bożego Narodzenia ;|
Będę musiał się jakoś szczelnie zaizolować od kipiącej zewsząd komercji przedświątecznej...</description><pubDate>Wed, 07 Nov 2007 22:41:57 +0100</pubDate><guid>http://blog.graveer.pl/2007/11/07/coraz-blizej-swieta/</guid><category>Motyla noga</category><category>Ogólne</category><category>święta coca cola komercja</category></item><item><title>Wybory...</title><link>http://blog.graveer.pl/2007/10/04/wybory/</link><description>Wiecie może czy jest możliwość nie posiadając dowodu osobistego ani ważnego paszportu (w lipcu się skończył...), pójść do tej nieszczęsnej urny, i oddać, w akcie totalnej desperacji, głos na jedną z naszych znanych i lubianych partii? Da radę?</description><pubDate>Thu, 04 Oct 2007 19:40:35 +0200</pubDate><guid>http://blog.graveer.pl/2007/10/04/wybory/</guid><category>Motyla noga</category><category>Ogólne</category><category>wybory 2007</category></item><item><title>Paniee, masz Pan cukier?</title><link>http://blog.graveer.pl/2007/08/23/paniee-masz-pan-cukier/</link><description>Rano (ok. południa ;)) wybrałem się z uśmiechem na wyprawę krzyżową mającą na celu spacyfikować okoliczne supermarkety. Towarem docelowym było kilo cukru.
Zwiedziłem Lidl'a. Pooglądałem produkty elektroniczne Made for Lidl. Nic ciekawego nie było więc wybrałem się w stronę palet z mąką, mlekiem itp. Szukałem cukru przez dłuższą chwilę... Puste palety, a nad nimi napis Cukier 'tyle i tyle zł'. Pomyślałem sobie: nic tam, idę do Marche.
W Inter Marche od razu pośpieszyłem na stoisko z materiałami sypkimi. Oglądam półki i znów nie ma tego cholernego cukru... Zapytałem kolesia w czerwonej koszulce z logiem IM:

-Ee, gdzie jest cukier?
-Yyy, moment...
(zniknął)
-Tee, nie ma cukru.
-W ogóle nie ma?!
-No.

Została Biedrona. Wpadłem, po krótkim rozeznaniu dowiedziałem się, że tutaj też nie słodzą... ;|
Nie wiem. Kryzys jakiś? Wojna? Cholera... Siedzę teraz wkurzony i piję gorzką herbatę... Ech...
</description><pubDate>Thu, 23 Aug 2007 23:18:18 +0200</pubDate><guid>http://blog.graveer.pl/2007/08/23/paniee-masz-pan-cukier/</guid><category>Motyla noga</category><category>Ogólne</category><category>cukier biedronka lidl</category></item></channel></rss>