Graveer's Jogger

O Mnie:

Nazywam się Michał "Graveer" Stefański. Jestem 20-letnim studentem Informatyki na ZUT w Szczecinie. Poza studiowaniem interesuję się fotografią, kulturą dalekiego wschodu i obserwacją kosmosu.

Na blogu opisuję głównie swoje życie i wszelkie rzeczy z nim związane. Od czasu, do czasu skrobnę coś bardziej technicznego.

Play Online i Huawei E156G

września 24 2009

Za jakiś czas kończy mi się roczna umowa z TPSA na internet. Korzystając z okazji mam zamiar zrezygnować całkowicie z usług TP, zarówno telefonu stacjonarnego, jak i Neostrady. W domu wszyscy mają komórki, a ceny internetu to pomyłka. Żeby jednak nie zostać bez dostępu do sieci, zainteresowałem się ofertą mobilnego internetu Play. Będąc studentem, już za 30 zł miesięcznie można mieć połączenie zdolne do bezproblemowego przeglądania sieci. Oferta jest dla mnie dosyć korzystna, bo z internetu w domu korzystają praktycznie tylko moi rodzice, a ich potrzeby ograniczają się głównie do przeglądania Allegro.

Umowa kończy się co prawda w lutym przyszłego roku ale już dzisiaj powędrowałem do salonu, aby wziąć modem na próbę. Za 19 zł możemy przez 7 dni korzystać z łącza ok. 1Mb/s (w praktyce oczywiście połączenie waha się w okolicach 0.8Mb/s) z limitem 5GB. Dostałem modem Huawei E156G, przedłużkę USB i trochę dokumentacji. Na Windowsie XP cała operacja instalacji modemu ograniczyła się do podłączenia go pod port USB i klikania dalej, dalej, dalej. Ukazuje się nam niezbyt ładny ale (ku mojemu zdziwieniu) całkiem funkcjonalny menadżer połączenia. Mamy do dyspozycji wykres aktywności połączenia i trochę statystyk (ile ściągnięto/wysłano na dzień/miesiąc/rok itp.). Zbyt długo jednak nie przyglądałem się aplikacji Play, bo Windowsa używam raz na miesiąc, dwa.

Odpaliłem Linuksa (Debian Squeeze) i zacząłem szukać dogodnego sposobu połączenia się z siecią Play. Okazało się, że jest to niewiele trudniejsze niż na Windowsie (a może i prostsze/szybsze). Aplikacją Windowsową wyłączamy sprawdzanie PINu w naszym modemie. Następnie pobieramy pakiet wvdial oraz wszystkie potrzebne zależności. Tworzymy plik /etc/wvdial.conf i wklejamy do niego następującą zawartość:

[Dialer Defaults]
Init1 = ATZ
Init2 = ATQ0 V1 E1 S0=0 &C1 &D2 +FCLASS=0
Modem Type = Analog Modem
Baud = 460800
New PPPD = yes
Modem = /dev/ttyUSB0
ISDN = 0
Phone = *99#
Password = none
Username = none
Stupid Mode = 1

Plik oczywiście zapisujemy i wywołujemy wvdial z konta roota. Po chwili powinniśmy połączyć się z siecią. Szybko, sprawnie i skutecznie jak mawiał mój nauczyciel od Przysposobienia obronnego z czasów liceum ;)

1 do tego wpisu:

  • 1. Favicon tux de penguin 27 września 2009 o godzinie 00:57:33

    Dla poprawniejszego działania.

    1. Zrezygnuj z softu od PLAY - odpal top_netinfo. Z Menu w programie wyłącz wirtualny CD-ROM i działaj jedynie po instalacji samych sterowników. Możesz przy okazji jeszcze wysyłać kody ekspresowe itd. Nieocenione przy PlayOnline Na Kartę gdzie czasem trzeba doładować z karty zdrapki.

    2. W Linuxie wystarczy jedynie skonfigurować port bowiem w PLAY OnLine nie ma hasła i usera a i APN nie jest konieczny. reasumując - zadzwoń na numer *99# używając modemu na porcie xxx i też będziesz mieć dostęp do internetu.

    Na koniec - E156 to jak na razie jedyny modem, który miałem co nie powoduje mi problemów z dostępem do internetu na linuxie. Nie piszę tu o tym, że na innych nie działa a o tym, że na E156 nie mam żadnych "efektów specjalnych".

    Pozdrawiam

Dodaj komentarz do wpisu

Markdown jest włączony.