Graveer's Jogger

Play Online i Huawei E156G dodano 20:51:56 dnia 24 września 2009

Za jakiś czas kończy mi się roczna umowa z TPSA na internet. Korzystając z okazji mam zamiar zrezygnować całkowicie z usług TP, zarówno telefonu stacjonarnego, jak i Neostrady. W domu wszyscy mają komórki, a ceny internetu to pomyłka. Żeby jednak nie zostać bez dostępu do sieci, zainteresowałem się ofertą mobilnego internetu Play. Będąc studentem, już za 30 zł miesięcznie można mieć połączenie zdolne do bezproblemowego przeglądania sieci. Oferta jest dla mnie dosyć korzystna, bo z internetu w domu korzystają praktycznie tylko moi rodzice, a ich potrzeby ograniczają się głównie do przeglądania Allegro.

Czytaj dalej...

Worldwide Moment 2009 dodano 18:58:09 dnia 08 września 2009

Czyli:

Wstajemy (albo się nie kładziemy) dzisiaj w nocy o 2:09 i robimy zdjęcie, czymkolwiek, czegokolwiek.

Ale o co chodzi?

Otóż, chodzi o to, żeby jak największa grupa ludzi w tym samym momencie zrobiła fotkę i wrzuciła ją na stronę inicjatywy. Tym samym powstanie spora galeria dosyć losowych zdjęć z całego świata.

Można pomyśleć, że projekt bez celu i sensu. Organizatorzy twierdzą, że cała sprawa jest w imieniu (a jakżeby inaczej) pokoju na świecie. Jako, że rzadko o drugiej w nocy śpię postanowiłem dołączyć do (póki co) 1,878 ludzi z 91 krajów świata ;)

Dwa latka... dodano 15:45:32 dnia 07 lutego 2009

... dzisiaj stuknęły temu blogowi ;)

Studia panie, studia... dodano 23:17:04 dnia 16 października 2008

Jak pisałem tak zrobiłem. Zacząłem studiować znaczy się. Gdzie i co można wyczytać w zakładce Informacje po prawej.

Pierwszy rok, jak to zwykle bywa, nie jest ściśle powiązany z rzeczywistym kierunkiem studiów. Musi zajść tzw. przesiew, którego to ofiarą nie chciałbym być. Jako, że Szczecin jest, pi razy drzwi, 115 km od Kostrzyna nad Odrą (gdzie dane było mi mieszkać od urodzenia), musiałem znaleźć jakiś zadaszony kawałek podłogi, pod którym spędzę kolejne kilka(naście) miesięcy. Finanse miałem (i mam) dosyć ograniczone, więc wybór padł na siedlisko zła, rozpusty i karaluchów, czyli akademik.

Wbrew wszystkim opiniom, wg których, w DS'ach panuje stan wojenny, flaszki latają nisko, misje na Marsa też, nie jest tak źle. Do hałasu idzie się przyzwyczaić, do mieszkania we trójkę również. Ogólne warunki są akceptowalne. Zresztą, czego się można spodziewać za 270 zł miesięcznie (za które dostajemy przecież miejsce do spania, prąd, wodę, telewizję, internet o atmosferze nie wspomnę).

Co do samych studiów. Na razie jest spokojnie i powoli. Stan ten zapewne się zmieni wraz z pierwszymi egzaminami, ale to wszystko przede mną.

Póki co, trochę mi tęskno do 5-cio miesięcznych wakacji, a najbliższa przerwa dopiero gdzieś w listopadzie. Tak czy inaczej czas powrócić do beztroskiego życia od weekendu do weekendu nie martwiąc się zbytnio o to co pomiędzy ;)

Porządek po/między/wakacyjny dodano 18:56:35 dnia 03 września 2008

Zdecydowanie trzeba tu zrobić porządek, remont, inwentaryzacje. Ogarnąć ten burdel krótko mówiąc

Nie wspominam już nawet o sensownych wpisach pojawiających się regularnie. Ale najpierw wygląd i organizacja.

Najpierw szablon. Nie jest zły, tylko kolory pro-kapusto-sałatowe mi się nie widzą. Będzie szaro, może granatowo. Będzie. Wkrótce...
Następnie strona o mnie, na której popełnię jakiś portret psychologiczno-społeczny mojej osoby. Taki sieciowy ekshibicjonizm, a co!
Przydałoby się też minibloga umieścić w jakimś widocznym miejscu, boczny panel może.
Chyba jednak wrócę do starego szablonu ;)

No i najważniejsze. Ogarnąć się, zacząć pisać. Pomysłów cały łeb pełen, tylko trzeba odkorkować ;)

Już prawie ;) dodano 11:03:38 dnia 04 lipca 2008

Politechnika Szczecińska przybliża się dużymi krokami. Jeszcze tylko zawieźć (a najpierw zdobyć) absurdalnie dużą liczbę wszelakich dokumentów i będę oficjalnie darmozjad... studentem. Ciekaw jestem czy wytrzymam do końca ;)